Jak idą wasze poszukiwania pracy drogie nianie?

Forum » Od czego zależą poszukiwania
Szukam i szukam i znaleźć nie mogę...już tak ładne 3 miesiące poszukuję pracy jako niania i nic!Mam referencje,doświadczenie i nie wiem czy coś znajdę..jeszcze tak nigdy nie miałam!
07.03.2011 15:14

Ania SSzukam i szukam i znaleźć nie mogę...już tak ładne 3 miesiące poszukuję pracy jako niania i nic!Mam referencje,doświadczenie i nie wiem czy coś znajdę..jeszcze tak nigdy nie miałam!

Wydaje mi się że chodzi tu o specyficzne godziny pracy,dlatego trwa to nieco dlużej w Twoim przypadku.

Pozdrawiam

07.03.2011 17:36

ja szukam dłużej i też nic a mam 2 swoich dzieci i wcześniej też opiekowałam się dzieckiem

07.03.2011 17:53

ja szukam od miesiaca. i trafily mi sie 2 rodziny które okazały sie bardzo nie w porzadku. poprostu asekurowaly sie. obiecali prace kilku nianiom teoretycznie kazda z nas była pewna ze zacznie prace bo to powtarzali a konczylo sie na tym ze dzien przed rozpoczeciem pracy dzwonili i mówili ze niestety ale sie rozmyslili wiec "zamawiali" "rezerwowali" sobie kilka nian (w razie gdyby któras zrezygnowala) a ostatecznie zatrudniajac jedna spławiali inne, mimo iz kazda miala juz na 100% ta prace. i co z takimi nie uczciwymi rodzicami?? pozostajemy bezsilne wobec takich zachowan

07.03.2011 18:19
Ja wcześniej w ogłoszeniu miałam,że poszukuje pracy od pn do pt po 7,8 godz i też nic nie mogłam znależć! dopiero mama chłopczyka którym się wcześniej opiekowałam ''zlitowała'' się nademną    i zaproponowała mi ,że mi zorganizuje pracę u siebie (raz sprzątam raz małego odbieram z przedszkola), tym samym bardzo mi pomogła, i dlatego teraz poszukuję pracy na resztę dni,wiem że może troche mało tych dni ,ale tyle jest rodzin co różnie pracują rodzice to myślałam że może coś znajdę ,ale jestem już zmeczona tą ciszą...
07.03.2011 19:00

Witam.

RanySurprisedSurprisedSurprised Martyna nie strasz. Ja mam zacząć od kwietnia i wiem ,że rodzice rozmawiali też z innymi nianiami, ale tylko mnie wybrali - mam nadzieję,że Twój scenariusz się nie sprawdziCry

07.03.2011 19:02

Ania SJa wcześniej w ogłoszeniu miałam,że poszukuje pracy od pn do pt po 7,8 godz i też nic nie mogłam znależć! dopiero mama chłopczyka którym się wcześniej opiekowałam ''zlitowała'' się nademną    i zaproponowała mi ,że mi zorganizuje pracę u siebie (raz sprzątam raz małego odbieram z przedszkola), tym samym bardzo mi pomogła, i dlatego teraz poszukuję pracy na resztę dni,wiem że może troche mało tych dni ,ale tyle jest rodzin co różnie pracują rodzice to myślałam że może coś znajdę ,ale jestem już zmeczona tą ciszą...

Moze za krotko szukalas pracy na pelen etat? Pracy szuka sie nawet kilka miesiecy i jest to jak najbardziej normalne. Teraz z takimi godzinami moze byc ciezko cos znalesc ale napewno jest to mozliwe. Ja bym jednak zaczela szukac pracy na caly etat a z mama dziecka pogadala otwarcie jak wyglada twoja sytuacja.
07.03.2011 19:37

Martyna Sierbinska

ja szukam od miesiaca. i trafily mi sie 2 rodziny które okazały sie bardzo nie w porzadku. poprostu asekurowaly sie. obiecali prace kilku nianiom teoretycznie kazda z nas była pewna ze zacznie prace bo to powtarzali a konczylo sie na tym ze dzien przed rozpoczeciem pracy dzwonili i mówili ze niestety ale sie rozmyslili wiec "zamawiali" "rezerwowali" sobie kilka nian (w razie gdyby któras zrezygnowala) a ostatecznie zatrudniajac jedna spławiali inne, mimo iz kazda miala juz na 100% ta prace. i co z takimi nie uczciwymi rodzicami?? pozostajemy bezsilne wobec takich zachowan

Ja bym do nich poszla i skomentowala otwarcie ich zachowanie. Moze oni sami zostali wystawieni kiedys przez jakos nianie i teraz sie asekuruja...Mimo wszystko tak dla wlasnej satysfakcji nie zostawilabym tego. Napewno cos znajdziesz, 3m to nie tak duzo. Pracy w Polsce szuka sie srednio 6miesiecy.
07.03.2011 19:44

No to mi stracha dziewczyny napędziłyście. Ja w sumie wczoraj byłam na rozmowie, mama powiedziała, że ok, że zaczynam od środy, a dziś miała jeszcze zadzwonić i potwierdzić. Czekam i czekam...i mam nadzieję, że to nie była asekuracja.

08.03.2011 14:23

byłam w bardzo podobnej sytuacji tyle że ja o większej ilości niań dowiedziałam się w ostatnim dniu okresu próbnego, mieli dać odpowiedź czy tak czy nie od 2tyg nic, masakra

08.03.2011 14:36

Bardzo by mi było żal i smutno gdyby moi "rodzice" zrezygnowali.

Są w moim klimacie i z rozmowy wynikało, że szukaliśmy się nawzajem.

Ja pracy szukałam 5 miesięcy. Byłam na licznych rozmowach, ale główną przyczyną braku zatrudnienia była stawka/h i chęć z mojej strony na podpisanie umowy. Raz podjełam pracę / bez umowy/ wszystko grało tylko przez 3 tygodnieSurprised Wielka pomyłka. Jak ja stara wygaTongue out dałam się tak nabraćCry? Odeszłam. Teraz mam zacząć 1 kwietnia.Wcześniej okres próbny.

08.03.2011 15:22

Zadzwoniłam do moich "rodziców "czy nic się nie zmienia . Na razie wszystko OK.

08.03.2011 21:50

A ja właśnie zaczynam za godzinę. Super. Drogie nianie powodzenia i owocnych, szybkich poszukiwań   

09.03.2011 07:06

Ja z kolei już miesiąc szukam niani. I też zostałam potraktowana nieodpowiedzialnie, bo nianie umówione na rozmowę nie przyjeżdżają (mimo że oferuję zwrot kosztów podróży), nie odwołując telefonicznie spotkań.

Myślę, że poszukiwania trwają długo (mimo wielu zgłoszeń), bo przy opcji "z zamieszkaniem" obie strony muszą polubić się od pierwszego wejrzenia, to bądź co bądź przystąpienie do rodziny/przyjęcie nowego członka rodziny. Często jednej ze stron nie odpowiada proponowane/oczekiwane wynagrodzenie, zakres obowiązków etc...

Ale jestem pełna dobrych myśli.

Pozdrawiam.

K.

Katarzyna edytowała ten post 09.03.2011 13:32
09.03.2011 13:31

Kasiu.

Ja kiedyś szukałam pracy z zamieszkaniem / mieszkam w Katowicach /. Spróbuj w innych miastach może znajdzie się młoda niania, która zdecyduje się na Warszawę.Smile

09.03.2011 13:38

Katarzyna L.

Ja z kolei już miesiąc szukam niani. I też zostałam potraktowana nieodpowiedzialnie, bo nianie umówione na rozmowę nie przyjeżdżają (mimo że oferuję zwrot kosztów podróży), nie odwołując telefonicznie spotkań.

Myślę, że poszukiwania trwają długo (mimo wielu zgłoszeń), bo przy opcji "z zamieszkaniem" obie strony muszą polubić się od pierwszego wejrzenia, to bądź co bądź przystąpienie do rodziny/przyjęcie nowego członka rodziny. Często jednej ze stron nie odpowiada proponowane/oczekiwane wynagrodzenie, zakres obowiązków etc...

Ale jestem pełna dobrych myśli.

Pozdrawiam.

K.

Jak na Warszawę to proponujesz bardzo niską stawkę choć do obowiązków niani oprócz opieki będzie należało całkowite prowadzenie domu. Nawet jak znajdziesz kogoś to nie wróżę długiej współpracy, bo jak tylko niania się dowie jakie stawki obowiązują to zostawi Cię (miejmy nadzieję że nie z dnia na dzień).

09.03.2011 19:38

Pani Mario

Po pierwsze: mieszkam na wsi, nie w Warszawie.

Po drugie: do prowadzenia domu i opieki nad dzieckiem będą dwie osoby - ja i niania.

Po trzecie: zatrudniam osobę niewykwalifikowaną, bez wykształcenia kierunkowego, nawet w Warszawie ludzie po studiach zarabiają mniej, niż ja proponuję.

Myślę, że ciężkie czasy, które nadchodzą, zweryfikują oczekiwania niektórych niań co do wynagrodzenia, czasu pracy i zakresu obowiązków.

Bożenko, zgłosiło się kilka sympatycznych osób, muszę umówić się na spotkanie. Za dobrze mi chyba samej z synkiem.   

09.03.2011 22:30

Katarzyna L.

Pani Mario

Po pierwsze: mieszkam na wsi, nie w Warszawie.

Po drugie: do prowadzenia domu i opieki nad dzieckiem będą dwie osoby - ja i niania.

Po trzecie: zatrudniam osobę niewykwalifikowaną, bez wykształcenia kierunkowego, nawet w Warszawie ludzie po studiach zarabiają mniej, niż ja proponuję.

Myślę, że ciężkie czasy, które nadchodzą, zweryfikują oczekiwania niektórych niań co do wynagrodzenia, czasu pracy i zakresu obowiązków.

Bożenko, zgłosiło się kilka sympatycznych osób, muszę umówić się na spotkanie. Za dobrze mi chyba samej z synkiem.   

Ale to jednak region warszawski, do tego dochodzi full obsługa (znamy te prace z zamieszkaniem, nie będe wypisywać szczegułów), a to że niewykwalifikowana to nie powód by na maxa wykorzystac pod każdym względem.

Po mimo wszystko życzę powodzenia, tylko żal mi maluszka którego mama tak lekkomyślnie podchodzi do zagadnienia (ta niewykwalifikowana niania)

I obyśmy nie czytały później jak to niania zostawiła z dnia na dzień, że nie wspomnę o niebezpieczeństwach i najgorsza opcja: czemu nie pomyślałam o dobru i zdrowiu dziecka tylko o własnej kieszeni

09.03.2011 23:55

Katarzyna L.

Pani Mario

Po pierwsze: mieszkam na wsi, nie w Warszawie.

Po drugie: do prowadzenia domu i opieki nad dzieckiem będą dwie osoby - ja i niania.

Po trzecie: zatrudniam osobę niewykwalifikowaną, bez wykształcenia kierunkowego, nawet w Warszawie ludzie po studiach zarabiają mniej, niż ja proponuję.

Myślę, że ciężkie czasy, które nadchodzą, zweryfikują oczekiwania niektórych niań co do wynagrodzenia, czasu pracy i zakresu obowiązków.

Bożenko, zgłosiło się kilka sympatycznych osób, muszę umówić się na spotkanie. Za dobrze mi chyba samej z synkiem.   

placa jest bardzo dobra, przeciez niania ma za darmo mieszkanie i jak rozumiem częściowe wyżywienie (obiady?).

Wynajęcie pokoju to koszt ok 800zl,do tego jedzenie co da pewnie jakies 1200zl.

Wiec trochę matematyki i oferte jest ciekawa, szczególnie dla studentki lub młodej dziewczyny bez zoobowiązan i rodziny  

Stawki podawane przez nianie na tym forum należy traktować z dystansem  

Rzeczywistość wygląda inaczej.

10.03.2011 00:01

M

aria

Katarzyna L.

Ale to jednak region warszawski, do tego dochodzi full obsługa (znamy te prace z zamieszkaniem, nie będe wypisywać szczegułów), a to że niewykwalifikowana to nie powód by na maxa wykorzystac pod każdym względem.

Po mimo wszystko życzę powodzenia, tylko żal mi maluszka którego mama tak lekkomyślnie podchodzi do zagadnienia (ta niewykwalifikowana niania)

I obyśmy nie czytały później jak to niania zostawiła z dnia na dzień, że nie wspomnę o niebezpieczeństwach i najgorsza opcja: czemu nie pomyślałam o dobru i zdrowiu dziecka tylko o własnej kieszeni

Właśnie dlatego należy traktować to forum z dystansem  

Mama ślicznego chłopczyka :. edytowała ten post 10.03.2011 00:03
10.03.2011 00:02

Aniu głowa do góry tez bylam w beznadziejnej sytuacji i nikt mnie nie chciał. POszłam na rozmowe i P. Ola przyjeła mnie odrazu   Opiekuje sie teraz naprawde fajnymi dzieciaczkami   Szukałam chyba z miesiac;D

10.03.2011 09:46
Droga Katarzyno L.A może i twój sposób myślenia zweryfikuje nadchodzący czas smutnej polskiej rzeczywistości,nie pomyślałaś? A może tobie jeszcze jest za dobrze w naszym kraju,bo przeważnie tym co za dobrze,to innym chcą aby było gorzej.Stać ciebie na pozostawanie w domu i zatrudnianie opiekunki,to czy czasem nie poprzewracało się tobie w ......? Chcesz mieć służącą dla rodziny i opiekunkę dla dziecka za tak niską stawkę? Żartujesz tak szybko,a jeszcze do prima humoru jeszcze spory kawałek czasu.To że mieszkasz na wsi nie znaczy że można komuś zapłacić grosze za opiekę nad własnym dzieckiem.Nie radzisz sobie czy co? A argument słabego płacenia,bo zamieszkuje się na wsi nie jest żadnym argumentem.Dzisiaj na wsi nie mieszkają sami biedacy,często mieszkają bogaci ludzie,ludzie którzy szukają naiwnych do pomocy im w domu.
10.03.2011 11:07

Elżbieto.

Dlaczego tak od razu naskakujeszSurprised. Kasia szuka osoby młodej. Bardziej do pomocy niż do samodzielnej pracy. Przecież są młode osoby , które dopiero zaczynają - mogą taką prace traktować jak " przyuczenie " do zawodu, od czegoś trzeba zacząć. Są dziewczyny, które są jeszcze na utrzymaniu rodziców chcą "wejść" w ten zawód dla których stawka nie jest najważniejsza -dostaną referencje, zdobędą doświadczenie - to jest ich kapitał na przyszłość. Smile

10.03.2011 11:21

Szanowna Pani Mario, jakim prawem od razu zakłada Pani, że będę nianię wykorzystywać? Przez półtora roku zatrudniałam przy pierwszym dziecku młodą osobę i nigdy nie czuła się wykorzystwana. Sprzątnięcie jednego pokoju, czy ugotowanie obiadu dla dwóch osób co drugi-trzeci dzień to żadna filozofia.

Po drugie, 1800zł do ręki plus utrzymanie i całkowite wyżywienie , w sumie ok. 3500zł/miesięcznie to według Pani "myślenie o własnej kieszeni"? Życzę Pani więc tak "oszczędnych" pracodawców. Nie przypuszczałam natomiast, że to dla Pań bardziej liczy się kasa, niż dobre warunki pracy, czy sympatyczny pracodawca.

Co do kwalifikacji zawodowych, to 90% tu ogłaszających się ich nie posiada, bo co innego "zajmowanie się dziećmi", co innego wykształcenie kierunkowe, którym nie jest skończone LO.

Uprzejmie proszę nie żałować mojego synka i nie zarzucać mi - osobie, której nie widziało się na oczy - złych intencji. Jeszcze nigdy żaden z moich pracowników, czy domowników nie narzekał, a nianię będę traktowała jak domownika, nie jak służącą, szanowna pani Elżbieto. Nota bene: Pani pytanie, czy to mi nie przewróciło się w ... zadane w tak agresywnym tonie potencjalnym pracodawcom może się nie podobać.

Faktycznie: ciężkie czasy mogą zweryfikować i moje podejście do tematu - być może niedługo nie będzie mnie stać na zatrudnienie niani, co przyjmę ze spokojem i właściwą mi pogodą ducha.

10.03.2011 11:41
No i bardzo dobrze,bo własnym dzieckiem,własnym mieszkaniem(domkiem)należałoby zająć się samej.Trochę lepszego zorganizowania się i na pewno to droga Katarzyno się tobie uda.A napisałam wcześniejszy list tylko dlatego że rozzuchwaliłaś się moja droga tym beznadziejnym tekstem o zweryfikowaniu przez nadchodzące czasy oczekiwań opiekunek.Zapewniam ciebie że nie mają one wygórowanych,w przeciwieństwie do niektórych rodziców OCZEKIWAŃ.Trochę więcej POKORY w stosunku do samej siebie Katarzyno! Ja zapewniam ciebie, nie mam żadnych kłopotów ze znalezieniem pracy jako opiekunka,znajduję i to na dłuższe okresy pracy z dzieckiem a współpracy z rodzicami w przeciągu góra 2-ch tygodni.Mądrzy rodzice patrzą jak wygląda zajmowanie się ich dzieckiem a nie tym jakie dana opiekunka ma zdanie i o czym pisze tutaj na forum.To nie czasy stalinowskie moja droga,że ludziom zamykano usta jeśli mieli inne aniżeli ogólnie przyjęte pod presją i ze strachu ZDANIE.To se newrati jakby powiedział nasz przyjaciej Czech.A niektórym mamom to tylko utwierdzam się w przekonaniu,że się trochę w główkach poprzewracało,wielkie damy się z nich zrobiły i nic poza tym,zero POKORY.A to czy opiekunki z ciebie Katarzyno były zadowolone,to one same musiałyby się w tej kwestii wypowiedzieć,a nie żebyś ty za nie mówiła,bo powiedzieć jaka ty to dobra pani jesteś,to zawsze możesz i nikt tego nie zweryfikuje.Jak to się mawia: łaska pańska na pstrym koniu jezdzi.W tm kraju to raczej mało ludzi uważa że mamy dobrych pracodawców,wręcz odwrotnie! Elżbieta G. edytowała ten post 10.03.2011 12:10
10.03.2011 12:01
« Powrót do listy tematów